Są historie, które brzmią jak spokojna melodia… i takie, które uderzają jak mocny riff gitary elektrycznej. Muza rockmana zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To opowieść, która zaczyna się niewinnie — przypadkiem, jednym błędem, jedną decyzją podjętą „a co mi tam”. Emily wchodzi do świata, który nie jest jej światem. Świata świateł reflektorów, tras koncertowych i ludzi żyjących na pełnych obrotach. I wtedy pojawia się on. Tristan Daltrey — rockman z krwi i kości. Charyzmatyczny, niebezpieczny, trochę złamany. Taki, którego się nie zapomina. Między nimi od początku coś iskrzy. To nie jest delikatne zauroczenie — to napięcie, które czuć w każdej rozmowie, każdym spojrzeniu, każdym niewypowiedzianym słowie. Ich relacja rozwija się powoli, ale intensywnie — jak piosenka, która zaczyna się cicho, by w końcu eksplodować emocjami. Ale to nie jest tylko romans. To historia o tajemnicach. O tym, że każdy niesie w sobie coś, czego boi się ujawnić. I że czasem uczucie — nawet to n...