Są wyjazdy, które mają być spokojne… i są takie, na których pojawia się ciało. A czasem nawet więcej niż jedno.
Skąd wyleciało to ciało? to lekki, pełen humoru kryminał, w którym zagadka miesza się z ciętym dialogiem i bohaterami, których po prostu nie da się nie lubić.
Linda Miller i Jeremi Organek wyjeżdżają na konferencję historyczną z nadzieją na chwilę oddechu od… no cóż, trupów. Z dala od Dolnego Śląska, od znajomych policjantów i od wszystkiego, co zwykle kończy się sekcją zwłok.
Brzmi jak dobry plan.
Tyle że Teresin ma inne pomysły.
Zamiast spokojnego weekendu pojawia się zagadka sprzed ponad stu lat, tajemnice, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego… i oczywiście kolejne ciało.
A potem kolejne pytania.
Jeremi, próbując poukładać własne emocje, znów trafia tam, gdzie czuje się aż za dobrze — do prosektorium. Linda natomiast, jak zawsze, nie potrafi trzymać się z dala od kłopotów i z charakterystyczną dla siebie bezpośredniością zaczyna drążyć temat.
Efekt?
Śledztwo, które szybko wymyka się spod kontroli.
„Skąd wyleciało to ciało?” to idealne połączenie kryminału i humoru — historia, która wciąga zagadką, ale równie mocno bawi relacjami bohaterów i ich niecodziennym podejściem do… bardzo niecodziennych sytuacji.
Bo czasem najtrudniejsze pytanie brzmi nie „kto zabił?”, tylko…
jakim cudem to ciało się tu znalazło?
Komentarze
Prześlij komentarz