Są miejsca, w których nauka oznacza przetrwanie… a miłość może być najgroźniejszą bronią.
Na krwawych skrzydłach to historia, w której mrok splata się z pożądaniem, a każdy wybór może kosztować życie.
Medra Pendragon nie pasuje do świata, do którego została wrzucona. Pół-fae wśród wysoko urodzonych wampirów? To nie tylko błąd — to wyrok.
Jest ostatnią z jeźdźców smoków… choć smoki dawno wyginęły. Dla jednych to legenda, dla innych zagrożenie. Dlatego trafia do Akademii Krwawych Skrzydeł — miejsca, gdzie krew oznacza władzę, a słabość nie ma prawa istnieć.
Tu nie ma miejsca na litość.
Skażeni, tacy jak Medra, są tylko pionkami. Źródłem krwi. Narzędziem w rękach tych, którzy uważają się za lepszych.
A jednak to nie brutalne zasady akademii są jej największym problemem.
Jest nim Blake Drakharrow.
Zimny. Niebezpieczny. Nieprzyzwoicie pewny siebie. Od pierwszego spotkania traktuje ją jak wroga… a jednocześnie coś między nimi zaczyna niebezpiecznie iskrzyć. Sytuację komplikuje fakt, że zostają ze sobą związani starożytnym rytuałem, którego żadne z nich nie może zignorować.
W świecie, gdzie każdy walczy o władzę, a śmierć czai się za każdym rogiem, uczucia stają się luksusem, na który nie można sobie pozwolić.
„Na krwawych skrzydłach” to historia pełna napięcia, mrocznej magii i niebezpiecznego przyciągania. O walce o własne miejsce, o tożsamości i o tym, że czasem największym zagrożeniem nie są potwory… tylko to, co czujemy.
Komentarze
Prześlij komentarz