Są takie historie, które zaczynają się od ucieczki. Od spakowanej w pośpiechu walizki, pozostawionego za sobą życia i cichej nadziei, że gdzieś daleko uda się zacząć od nowa. I właśnie taka jest „Pucking Wild” autorstwa Emily Rath — romans, który łączy gorące emocje, hokejowy świat pełen adrenaliny i bohaterów, których trudno nie pokochać. Tess Owens nie szuka miłości. Szuka spokoju. Po trudnym małżeństwie i życiu, które zaczyna wymykać jej się spod kontroli, postanawia zawalczyć o siebie. Nowe miasto, nowa praca i nowy start mają być początkiem odzyskiwania wolności. Problem w tym, że los ma dla niej inne plany. Bo na jej drodze pojawia się Ryan Langley. Młodszy. Pewny siebie. Charyzmatyczny. Jeden z największych talentów Jacksonville Rays. Człowiek, który potrafi rozświetlić pomieszczenie samym uśmiechem, a jednocześnie zaskoczyć dojrzałością i ogromnym sercem. I właśnie relacja tej dwójki jest największym atutem książki. Emily Rath nie serwuje nam wyłącznie gorącego romansu. Ow...
Płonie ognisko i szumią knieje... Ale tym razem las nie opowiada historii przy ognisku. Las milczy. I właśnie w tym milczeniu kryje się największy niepokój. Małgorzata Kasak zabiera czytelnika do miejsca, które na pierwszy rzut oka wydaje się znajome. Mała społeczność ukryta pośród Borów Tucholskich, ludzie znający się od pokoleń, codzienność płynąca własnym rytmem. Jednak wystarczy jedna wichura, by odsłonić to, co przez lata pozostawało ukryte pod warstwą leśnej ściółki, niedomówień i ludzkiego milczenia. Kiedy wśród połamanych drzew zostają odnalezione zwłoki byłego leśniczego Jana Śliwy, wszystko wygląda jak nieszczęśliwy wypadek. Natura bywa przecież bezlitosna. Tylko że nie wszyscy chcą w to uwierzyć. A im więcej pojawia się pytań, tym wyraźniej widać, że w Złorzeczu nic nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać. Największą siłą tej powieści jest klimat. Wilgotny zapach lasu. Opuszczone leśne drogi. Wichura, która nie tylko łamie drzewa, ale także narusza fundamenty lokalnych ...