🌊 Wichury, odludna Kornwalia, tajemnicza śmierć i rodzina, która zdecydowanie ma zbyt wiele do ukrycia.
„Dziewczyna szabrownika” S.K. Tremayne to mroczny thriller psychologiczny, w którym przeszłość nie chce pozostać pogrzebana, a odkrywanie prawdy prowadzi coraz głębiej w świat rodzinnych sekretów.
U stóp wodospadu, na surowym wybrzeżu zachodniej Kornwalii, zostają znalezione zwłoki Natalie Tyack. Jej śmierć pozostaje niewyjaśniona, a rok później jej dzieci – Solomon i Grace – zaczynają doświadczać niepokojących wizji.
Wtedy pojawia się Karenza Bray. Psycholożka sama zmaga się z bolesną stratą, ale decyduje się pomóc rodzeństwu. Nie przypuszcza jednak, że praca z dziećmi wciągnie ją w historię pełną przemilczeń, traum i tajemnic, które ktoś za wszelką cenę próbuje utrzymać w ukryciu.
Im więcej Karenza odkrywa, tym wyraźniej widzi, że śmierć Natalie nie była jedynym problemem tej rodziny. Ktoś zna prawdę. I najwyraźniej bardzo nie chce, by ktokolwiek ją poznał.
Najbardziej podoba mi się tutaj sam klimat historii – dzika, targana wichurami Kornwalia idealnie współgra z duszną atmosferą rodzinnego dramatu. Jest poczucie izolacji, narastający niepokój i świadomość, że za pozornie zwyczajnymi wydarzeniami kryje się coś znacznie bardziej przerażającego.
🖤 „Dziewczyna szabrownika” zapowiada historię dla czytelników, którzy lubią rodzinne tajemnice, niepokojące wizje, zagadki z przeszłości i śledztwa, w których każda kolejna odpowiedź rodzi jeszcze więcej pytań.
Bo czasami najstraszniejsze sekrety nie są ukryte w opuszczonych miejscach.
Są ukryte w rodzinie.
Komentarze
Prześlij komentarz