„Nic tak nie podnosi oglądalności jak prawdziwa śmierć…”
Dzień dobry,
Po przerwie związanej z praktykami wracam do Was z recenzją książki Maxa Czornyja, pt., „Sezon drugi”. Jest to mój drugi kontakt z tym autorem. Po krwawym opowiadaniu w „Balladynie”, miałam okazję tym razem chwilę odpocząć od brutalnych opisów, jakie zostały mi zaserwowane w poprzedniej książce
Tym razem mamy do czynienia z Reality Show, ale nie byle jakim. Ewa, która pewnego dnia dostała sms z informacją, że dostała się do niego, jest zmuszona wraz z drugim - męskim uczestnikiem przez pełny rok udawać, że są szczęśliwym małżeństwem, których każdy krok śledzą kamery. To nie jedyne zasady tego chorego programu... To od widzów zależy ich być albo nie być w programie, nie mogą komunikować się z innymi, z obsługą show porozumiewają się jedynie za pomocą listy zakupów, muszą na wizji uprawiać sex. Dwoje uczestników podejmuje decyzję o udziale w tym programie z własnych powodów, wnosząc ze sobą do show niewielką walizkę oraz głęboko skrywane tajemnice i zatajone przed światem fakty...
Należy też wspomnieć, że w poprzednim sezonie tego programu zginała kobieta. Czemu akurat Ewa została wybrana? Czy łączy ją coś z poprzednimi uczestnikami? Czy powtórzy los swojej poprzedniczki?
Czytając tę książkę miałam wrażenie, że oglądam Big Brothera, czy Hotel Paradise. Jedyną różnicą był fakt, że udział w tym show wzięły tylko dwie osoby i zostali oni zamknięci na okrągły rok.
Czytelnik poznaje (na przemian) bohaterów z tytułowego, drugiego sezonu oraz pierwszego. Obserwuje jak zmienia się osobowość uczestników, którzy z każdym dniem coraz bardziej dążą do wygranej. Po długiej lekturze, może również zauważyć podobieństwa, które występują miedzy uczestnikami obu sezonów.
Szczerze nie spodziewałam się tak psychologicznej rozrywki, którą zapewnił mi autor. Wszystkie manipulacje, niespodzianki, niewiadome, sprawiały, że strony przewijałam bardzo szybko i miałam problem z oderwaniem się od lektury.
Warto też powiedzieć kilka słów na temat długości rozdziałów. Dzięki temu, że były krótkie nadały książce więcej dynamiki i sprawiły, że lekturę pochłania się w mgnieniu oka.
Książka ta zmusza do zastanowienia się nad wadami człowieka, nad chciwością, o dążeniu do popularności. Z każdym kolejnym rozdziałem emocje rosną coraz bardziej, pojawia się dużo pytań, a mało odpowiedzi oraz niewiadomo co jest prawdą, a co fikcją.
Jedyny minus tej książki to zakończenie.... Przez natłok gromadzących się emocji liczyłam na brutalne, czy mocne zakończenie. Czytelnik na spokojnie dowiaduje się całej prawdy. Niestety średnio przepadam za takim zakończeniem.
Jeśli chodzi o pytanie czy ją polecam to... Polecam ją każdemu i osobom, które uwielbiają programy przekroju Big Brother oraz osobom lubiącym poczuć dreszcz na własnej skórze.
Kto z Was czytał? Jakie wrażenia? Może polecacie inne książki tego autora? Zapraszam do komentowania
Miłego dnia
Komentarze
Prześlij komentarz