Przejdź do głównej zawartości

"Lekcja hiszpańskiego" Aleksandra Pakula

 

Dzień dobry,

Dzisiaj odpoczniemy na chwilkę od thrillerów i kryminałów, których na moim koncie jest od groma@aleksandra_pakula_ pt., „Lekcja Hiszpańskiego”. Dziękuję za mój egzemplarz recenzencki @WydawnictwoMuza @grzeszne_ksiazki 

Jest to książka idealna na dzisiejsze upały, nie ukrywam czasami czułam się jakbym była razem z bohaterami w gorącej Hiszpanii

Na początku przyznam się bez bicia, że nie miałam zbyt dużych wymagań co do tej lektury. Myślałam, że będzie to jedna z tych książek, które bardzo szybko zapomnę. Nawet nie wiecie jaka byłam zaskoczona kiedy przeczytałam ją do końca.

Nie ukrywam, czasami główna bohaterka mnie wkurzała, jej zachowania były irytujące. Nie wiem może wynikało to z tego, że nie przeżyłam tego co ona, ale o tym za chwilę. Po przeczytaniu próbowałam zrozumieć sceny, które mnie irytowały i mogę powiedzieć, że je zrozumiałam, ale nie wszystkie. Niektóre dialogi również nieprzypadły mi do gustu, strasznie przypominały moje z początków pisania książek, ale nie było ich aż tak wiele.

Może przybliżę teraz treść, a później opowiem Wam o głównym problemie, który w swojej książce poruszyła autorka

Adrianna po rozwodzie z mężem, który znęcał się nad nią psychicznie oraz fizycznie, nie ma łatwego życia. Ze swojej pensji ledwo starczy jej na bieżące opłaty, na wychowaniu ma 5 letnią córkę Klarę oraz musi płacić alimenty dla byłego małżonka. By poprawić swoją sytuację finansową wyjeżdża do swojego wujka w Hiszpanii, by zatrudnić się u niego w restauracji.


Poznaje tam nowych ludzi, w tym szefa kuchni - Maksa, młodego, przystojnego mężczyznę, który każdej nocy przyprowadza do swojego pokoju inną kobietę. Jak potoczą się losy Maksa oraz Adrianny? Czy połączy ich uczucie lub coś zupełnie innego? Czy kobiecie uda się w końcu odciąć od przeszłości i pokonać swojego byłego męża, który na każdym kroku uprzykrza jej życie?


Od razu zaznaczę, że w mojej recenzji nie skupię się na relacji tej dwójki bohaterów, a na przeszłości Adrianny oraz problemie, który w swojej książce poruszyła autorka.


A więc, piekło Ady rozpoczęło się pół roku po tym jak urodziła córeczkę, bohaterka chciała wrócić do pracy/do swojego normalnego życia. Jednak Jakub - jej były mąż - uważał jej zawód za mało opłacalny i według niego nie idzie on w parze z jego zawodem - jest on znanym adwokatem. Później, pewnego wieczoru pod wpływem alkoholu mówi jej, że rzygać mu się chce jak na nią patrzy - nie oszukujmy się nie każda kobieta od razu po porodzie szybko odzyskuje dawną figurę, nie ukrywam, że kiedy czytałam ten fragment, chciałam udusić Jakuba... Następnie zaczęło się upokarzanie, obrażanie oraz ograniczanie kontaktów Ady z bliskimi, jak możecie się domyślić jej były małżonek robił to po to, by zakręcić ją sobie wokół palca i by straciła poczucie własnej wartości. Bardzo było mi żal Adrianny, mimo, że nie przeżyłam tego co ona, wiem, że gdyby ktoś w dzień w dzień mówił mi, że jestem nikim i nie dam sobie z niczym rady, z czasem bym w to uwierzyła. Wątpię bym znalazła w sobie tyle siły co ona.
Bardzo dziękuję autorce za poruszenie tego tematu, bo zmusił mnie on do refleksji i Ada stała się dla mnie wzorem (może nie w każdej sytuacji, ale w niektórych sytuacjach tak). Została też poruszona tematyka matczynej miłości i to miłości między Adą i jej mamą oraz między nią, a Klarą. Nawet nie wiecie jak zrobiło mi się cieplutko na serduszku kiedy Maks sprowadził jej matkę oraz córkę do Hiszpanii. No nie powiem, skradł moje serce tym gestem.

 Jakub będzie chyba w top 10 najgorszych bohaterów, których musiałam znosić... Po tym jak zaczął manipulować nawet ich córką, życzyłam mu by przejechało go „przypadkiem” jakieś auto lub coś podobnego. Nie wiem jaki to tupet trzeba mieć by po wszystkich krzywdach, jakie wyrządził Adzie przyjechać do niej i prosić by do niego wróciła


Nie wiem czy do końca mogę nazwać to recenzją, ale chciałam się z Wami podzielić moimi przemyśleniami na temat tej lektury. Chciałabym życzyć każdemu z Was przyjaciół jakich miała Ada oraz takich, którzy będą jak jej wujek - promyczek nadziei w jej smutnym życiu oraz ludzie, którzy widzą jak wartościową osobą jest.


Gratuluję Pani Aleksandrze takiego debiutu, nie spodziewałam się, że zostaną poruszone tutaj takie tematy i chętnie sięgnę po Pani kolejne książki, jeśli będą takie jak ta!


Polecam tę książkę każdej kobiecie, nie dlatego, że są tam namiętne sceny itd., po prostu niech każda z nas znajdzie w sobie siłę jak Ada, nie powinniśmy się wstydzić rozmawiać na takie tematy! By Was zachęcić zacytuję fragment książki oraz dedykację autorki, która zachęciła mnie bardziej do tej lektury:
„ Tę książkę dedykuję wszystkim kobietom, które, tak jak Adrianna, potrzebują usłyszeć te dwa ważne słowa: JESTEŚ WYSTARCZAJĄCA!”


„W oczach swojego faceta powinnaś być wyjątkowa i bezkonkurencyjna, a jeśli tego nie widzi, to niech spier***a”


Premiera już 21 lipca

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

„Złodziej dusz” – Graham Masterton (Rook, tom 7)

Gdy śmierć staje się dopiero początkiem prawdziwego koszmaru. W siódmej odsłonie serii o Jimie Rooku Graham Masterton po raz kolejny udowadnia, że horror z elementami szkolnego dramatu wciąż może zaskakiwać świeżością – nawet po sześciu tomach. Autor wraca do prostej, ale niezwykle skutecznej formuły: codzienność kalifornijskiego nauczyciela zostaje brutalnie rozbita przez pradawne zło, a stawką okazują się nie tylko ludzkie życia, lecz także dusze jego uczniów. Fabuła w skrócie Tragiczny — i zarazem upiornie groteskowy — początek roku szkolnego: Rook niechcący rozjeżdża kotkę Tibbles, by chwilę później zobaczyć ją żywą w wiklinowym koszu podarowanym przez nowego ucznia, Kim Dong Wooka. Chłopak wspomina o demonicznej Kwisin, lecz milknie, zanim zdradzi szczegóły. Od tej chwili za nauczycielem zaczyna kroczyć śmierć: uczennice popełniają spektakularne samobójstwa, sąsiedzi płoną żywcem, a Jim'a nawiedza zjawa głodna ludzkiej rozpaczy. Kwisin żywi się duszami samobójców, a klasa spec...

Szczęściary – Magdalena Kordel

Przyjaźń. Czułość. I trochę życiowego bałaganu. Czasem życie serwuje nam huragan. Ale jeśli masz obok siebie trzy bratnie dusze, z którymi znasz się „od piaskownicy” – możesz przetrwać wszystko. Magdalena Kordel, mistrzyni opowieści pełnych serca, w Szczęściarach  oddaje hołd kobiecej przyjaźni – tej prawdziwej, nieraz pokrzywionej, ale zawsze obecnej. Cztery kobiety. Cztery historie. Jedna przystań. Zyta, Miłka, Pola i Łucja – każda z nich stoi na rozdrożu. Jedna boi się ponownie zaufać, inna ma dość zapominania o sobie, trzecia pragnie zacząć od nowa, a czwarta zbyt długo odkłada marzenia. I choć są różne jak pory roku, ich przyjaźń jest stała jak tlen – niezastąpiona. ➡ Zyta   – odważna, choć z poranionym sercem. ➡ Miłka   – gotowa rzucić wszystko, ale czy ma dość siły? ➡ Pola   – matka, żona, pracownica. A gdzie w tym wszystkim ona sama? ➡ Łucja   – wie, czego chce. Ale czy potrafi po to sięgnąć? Kordel pisze jak nikt inny: �� ciepło i lekko, ale bez słodyc...

Graham Masterton "Syrena"

  Cykl: Rook, tom 5 "Czasem zło czai się pod powierzchnią…" Zbliża się koniec roku szkolnego w West Grove Community College w Los Angeles. Jim Rook , charyzmatyczny nauczyciel języka angielskiego i wychowawca klasy specjalnej, pakuje już walizki – otrzymał prestiżową propozycję pracy w Ministerstwie Oświaty w Waszyngtonie. To szansa na nowy początek i zamknięcie rozdziału związanego z latami nauczania młodzieży z problemami. Ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Na progu jego domu staje Jennie , dawna uczennica, zrozpaczona po tragicznej śmierci syna, który utonął w domowym basenie. Jennie nie wierzy w przypadek – jest przekonana, że to coś nadprzyrodzonego odebrało jej dziecko. Rook, znany ze swojej empatii, początkowo traktuje to jako rozpaczliwy sposób radzenia sobie z żałobą. Jednak seria tajemniczych i brutalnych wypadków wśród jego obecnych uczniów zmusza go do zmiany zdania. Chłopiec tonie podczas surfowania – mimo że był doświadczonym pływakiem. Uczennica z popar...