Niektóre groźby można zignorować.
Niektóre donosy wyrzucić do kosza.
Niektórych ludzi nikt już nie słucha.
Problem pojawia się wtedy, gdy okazuje się, że właśnie oni znali prawdę.
„Idę po ciebie” Wojciecha Wójcika to mroczny, pełen napięcia kryminał, który od pierwszych stron przypomina policyjny wyścig z czasem. Taki, w którym każda pomyłka może kosztować ludzkie życie, a odpowiedzi ukryte są głęboko pod warstwą kłamstw, przemocy i niewygodnych sekretów.
Wszystko zaczyna się od człowieka, którego nikt nie traktuje poważnie.
Bezdomny alkoholik Ludwik Fettner regularnie odwiedza szczecińską komendę, zasypując policjantów kolejnymi absurdalnymi historiami. Kiedy jednak pewnego dnia informuje o planowanym zabójstwie groźnego gangstera, jego słowa zostają zlekceważone.
Do czasu.
Bo już następnego dnia Gerard „Choina” Choiński ucieka podczas pracy poza więzieniem. Zostawia za sobą zwłoki, rannych funkcjonariuszy i pytania, na które nikt nie zna odpowiedzi.
A potem znika.
I właśnie wtedy zaczyna się prawdziwy koszmar.
Wojciech Wójcik doskonale buduje atmosferę zagrożenia. Czytelnik ma wrażenie, że wraz z bohaterami przemierza mokre, ciemne ulice Szczecina, zagląda do miejsc, których większość ludzi unika po zmroku, i coraz głębiej zanurza się w świat, gdzie granica między policją, przestępcami i informatorami bywa niezwykle cienka.
Szczególnie ciekawie wypada postać Igi Kostrzewy. Młoda stażystka trafia w sam środek sprawy znacznie większej, niż początkowo przypuszczała. Razem z nią odkrywamy kolejne fragmenty układanki, która okazuje się dużo bardziej skomplikowana niż zwykła obława za zbiegłym więźniem.
Autor nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia. Akcja nieustannie pędzi naprzód, a kolejne tropy prowadzą do jeszcze większych tajemnic. Każda odpowiedź rodzi następne pytania, a napięcie rośnie z każdym rozdziałem.
Największą siłą tej powieści jest jednak klimat.
Brudny, surowy, niepokojący.
To kryminał, w którym nie ma miejsca na przypadki. Każdy bohater coś ukrywa, każdy ma własne motywacje, a przeszłość nieustannie upomina się o swoje.
„Idę po ciebie” to doskonała propozycja dla czytelników, którzy lubią:
�� dynamiczne policyjne śledztwa,
�� bezkompromisowych przestępców,
�� mroczne tajemnice z przeszłości,
�� wielowątkowe intrygi,
�� kryminały osadzone w polskich realiach.
To historia, która pokazuje, że czasem największe niebezpieczeństwo nie czai się w miejscu, gdzie wszyscy go szukają.
Czasem siedzi cicho na ławce przed komendą.
I próbuje ostrzec tych, którzy nie chcą słuchać.
A gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, jest już zdecydowanie za późno.
Bo ktoś właśnie ruszył na polowanie.
I nie zamierza się zatrzymać.
Komentarze
Prześlij komentarz