Pewne historie od początku sugerują, że niewinność nie ma tu wstępu . Kill Me First Oliwii Kryspin jest właśnie taką powieścią – mroczną, bezczelną i niepokojąco wciągającą, bo igra nie tylko z konwencją thrillera, ale też z moralnością czytelnika. Mallory Morrigan w dniu osiemnastych urodzin nie dostaje symbolicznych kluczy do dorosłości ani życiowych rad. Dostaje coś znacznie cięższego – świadomy wybór wejścia w świat przemocy , który znała od zawsze, choć dotąd pozostawał w cieniu. Jej ojciec jest płatnym zabójcą, a ona chce kontynuować „rodzinną tradycję”. Brzmi jak prowokacja? I słusznie, bo ta książka celowo balansuje na granicy tego, co wypada usprawiedliwiać, a czego nie. Autorka bardzo sprawnie buduje psychologię Mallory – to bohaterka odważna, impulsywna, ale też zagubiona. Jej decyzje nie wynikają wyłącznie z fascynacji przemocą, lecz z potrzeby przynależności, kontroli i zrozumienia własnego miejsca w świecie. Właśnie dlatego Kill Me First nie jest prostą histori...