Bo czasem największym kłamstwem jest to, w co wierzyliśmy przez całe życie.
Jess od dziecka nosi w sobie jedną, bolesną prawdę: jej matka została zamordowana, a winny został ukarany. Sprawa zamknięta. Tylko że są rany, które nigdy się nie goją — a wspomnienia potrafią być zdradliwe. Kiedy po latach na jej drodze staje człowiek uznany za zabójcę i mówi: „Nie zabiłem twojej matki. Ale wiem, kto to zrobił”, wszystko zaczyna się chwiać.
Kathryn Croft po mistrzowsku prowadzi czytelnika przez historię rozpiętą między przeszłością a teraźniejszością. Dwa plany czasowe stopniowo się zazębiają, odsłaniając kolejne pęknięcia w znanej wersji wydarzeń. Każda nowa informacja podważa wcześniejsze przekonania, a poczucie bezpieczeństwa rozpada się szybciej, niż można się tego spodziewać.
To thriller, który gra na emocjach — na niepewności, żalu, poczuciu winy i strachu przed tym, że prawda może być o wiele bardziej bolesna niż kłamstwo. Autorka z chirurgiczną precyzją pokazuje, jak łatwo manipulować wspomnieniami i jak cienka jest granica między ofiarą a sprawcą. Tutaj nikt nie jest do końca niewinny, a każdy skrywa coś, czego wolałby nie ujawniać.
„Zanim wydasz wyrok” wciąga powoli, ale nieubłaganie. To historia, która zmusza do zadawania pytań — nie tylko bohaterom, ale i samemu sobie. Bo czy na pewno chcemy znać prawdę… jeśli może ona zniszczyć wszystko, w co wierzyliśmy?
Komentarze
Prześlij komentarz