„Ona coś knuje” Sary Goodman Confino to powieść, która smakuje jak letni wiatr znad oceanu, rozmowy prowadzone przy kawie i historie opowiadane szeptem – te najważniejsze, które dojrzewają przez lata.
Jenna wraca do rodzinnego domu po rozwodzie, z sercem pełnym zmęczenia i poczuciem, że coś w jej życiu wymknęło się spod kontroli. Zamiast planować przyszłość, daje się porwać podróży – tej dosłownej i tej znacznie głębszej – w którą zabiera ją jej babcia Evelyn. Niezwykła, pełna energii kobieta, która doskonale wie, że wiek nie jest przeszkodą, by jeszcze raz spojrzeć wstecz… i odważnie ruszyć naprzód.
Podróż do nadmorskiego miasteczka w Massachusetts staje się przestrzenią wspomnień, zwierzeń i opowieści o młodzieńczej miłości – tej burzliwej, nieoczywistej, pełnej ryzyka i namiętności. Evelyn odsłania przed wnuczką fragmenty swojego życia, które do tej pory pozostawały w cieniu. Każda historia brzmi jak lekcja – o wyborach, żalu, odwadze i o tym, że niektóre uczucia nigdy naprawdę nie gasną.
W tle pojawia się Joe – prawnuk pierwszej miłości Evelyn – i nagle przeszłość splata się z teraźniejszością w sposób, który zmusza Jennę do zadania sobie najważniejszych pytań. Kim jest bez dawnych ról? Czego naprawdę pragnie? I czy po stracie można jeszcze odnaleźć siebie na nowo?
„Ona coś knuje” to niezwykle czuła opowieść o kobietach z różnych pokoleń, o więzi, która potrafi uzdrawiać, i o tym, że życie zawsze zostawia miejsce na nowy początek. To książka o smakowaniu chwil, o rozmowach, które zostają w sercu, i o tym, że czasem właśnie wtedy, gdy wszystko się rozpada, zaczyna się coś prawdziwego.
Idealna dla tych, którzy wierzą, że nigdy nie jest za późno na miłość, zmiany i odrobinę szaleństwa.
Komentarze
Prześlij komentarz