Rosette Evans ma wszystko – luksusowy dom, kochających rodziców, oddaną przyjaciółkę. Z zewnątrz jej życie wygląda jak bajka. Ale za piękną fasadą kryje się samotność, zagubienie i walka z własnymi demonami.
Decyzja o studiach na Uniwersytecie Waszyngtońskim miała być jej szansą na nowy początek. Tymczasem staje się początkiem końca. Bo kiedy na jej drodze staje ON – niebezpiecznie przystojny, charyzmatyczny i zbyt doskonały, by był prawdziwy – Rosette odkrywa, że całe życie żyła w kłamstwie.
I że prawda, której tak bardzo pragnie, może kosztować ją wszystko.
�� To historia o iluzjach i cieniu, który kryje się za blaskiem.
Pola Hibner prowadzi czytelnika przez opowieść o dziewczynie, która rozpaczliwie chce odzyskać kontrolę nad sobą, ale wpada w sieć uczuć, od których nie da się uwolnić. To książka o pierwszych, burzliwych miłościach, które są bardziej uzależnieniem niż wybawieniem.
�� Moje wrażenia:
Styl Hibner jest nasycony emocjami, wręcz poetycki. Czułam, że Rosette jest rozdarta między pragnieniem wolności a destrukcyjnym zauroczeniem. To lektura pełna blasku i mroku jednocześnie – z jednej strony romans, od którego trudno się oderwać, z drugiej dramat psychologiczny o toksyczności i kłamstwach.
To nie jest lekka opowieść. To książka, która potrafi zaboleć, wywołać frustrację i jednocześnie oczarować intensywnością.
�� Dlaczego warto sięgnąć?
✔️ bohaterka, która pod fasadą idealnego życia skrywa chaos i samotność,
✔️ romans pełen napięcia, nieoczywisty i drapieżny,
✔️ historia o dojrzewaniu, iluzjach i odkrywaniu własnej siły,
✔️ emocje, które naprawdę „świecą w ciemności”.
�� Moja ocena: 8/10 – wciągająca, pełna emocji i kontrastów. Idealna dla fanów historii w stylu Colleen Hoover czy Anny Todd – gdzie miłość potrafi leczyć, ale równie mocno rani.
„Za każdym blaskiem kryje się cień. A prawda potrafi oślepić mocniej niż najjaśniejsze gwiazdy.” ✨
Komentarze
Prześlij komentarz