"Przypadkowa śmierć. Zaplanowane zabójstwo. W co uwierzysz?”
„Wzorzec”
autorstwa Karoliny Głogowskiej, stanowi dość mocny thriller, który
sprawi, że szybko o nim nie zapomnicie! Była to moja pierwsza styczność z
warsztatem tej pani i na pewno nie ostatnia. Nie będę ukrywać, że
obawiałam się tej lektury, jednak autorka zaskoczyła mnie swoim talentem
pisarskim. Do sięgnięcia po tę powieść skusiła mnie przede wszystkim
okładka, (przypomina jedną z moich ulubionych książek) oraz rekomendacja
jednego z moich ukochanych autorów - Maxa Czornyja. Połączenie obu tych
elementów, sprawiło jedno - byłam wręcz pewna, że się nie zawiodę. Pani
Karolina stworzyła genialną intrygę - aż do ostatniego zdania nie byłam
pewna kto tak naprawdę jest ofiarą, a kto katem w tej historii.
Na
posterunku policji zjawia się Sawa Bogucka - prezeska fundacji
wspierającej osoby doświadczające przemocy. Kobieta twierdzi, że zabiła
mężczyznę, który miał na jej punkcie obsesję. Nie byłoby w tym nic
dziwnego, gdyby nie fakt, że nawet prokuratora nie wierzy w to, że Adama
Hinza udusiła drobna kobieta... Dowody wskazują, że Bogucka działała w
obronie własnej, jednak psycholog sądowy wątpi w prawdomówność Sawy...
Czy Bogucka zaplanowała zabójstwo, ponieważ Adam groził, że ujawni jej
tajemnicę? Czy Hinz jest tak naprawdę sprawcą, czy jednak ofiarą całego
zajścia?
Nigdy nie sądziłam, że będę w stanie wciągnąć się w
jakąś powieść już od pierwszej strony! Autorka się nie patyczkowała i
już na samym początku serwuje nam trupa, którego przyczyna śmierci nadal
pozostaje nieznana - no powiedźcie, można chcieć czegoś więcej? Do tej
pory nie wiem kiedy przeczytałam całą lekturę - jak zaczęłam czytać to
nie potrafiłam przestać. I to nie tylko za
sprawą świetnego stylu pisania, ale i akcji, która nie opuści Was aż do
ostatniego zdania... Dlatego radzę Wam zarezerwować sobie kilka godzin
przed rozpoczęciem czytania, bo inaczej będzie Wam ciężko - słowo.
Całą
historię poznajemy z dwóch perspektyw czasowych - teraźniejszości oraz
przeszłości, która pozwala nam poznać w jakich okolicznościach doszło do
zabójstwa Adama. Jeśli chodzi o bohaterów, to Pani Karolina wykonała
kawał dobrej roboty, jeśli chodzi o ich portrety psychologiczne, które
pomogą Wam zrozumieć zakończenie - to jeden z licznych atutów tej
powieści. Najbardziej z bohaterów zainteresowała mnie postać Sawy. Przez
cały czas czułam, że niezłe z niej ziółko i dość mocno namiesza w
fabule, ale czy miałam rację? Tego musicie dowiedzieć się sami!
Czy
książkę polecam? Zdecydowanie tak. Głogowska w swojej najnowszej książce
poruszyła dość poważny problem, którym jest przemoc domowa, której
ofiarami są nie tylko kobiety, ale i również mężczyźni - mało kiedy w
książkach poruszany jest ten drugi aspekt. „Wzorzec” ma swój
niepowtarzalny klimat, który nie pozwoli Wam spać po nocach, a autorka
przez cały czas będzie serwować Wam mylne tropy, które zamiast Was
irytować sprawią, że będziecie jeszcze bardziej ciekawi kto tak naprawę
jest czarnych charakterem tej historii.
Kto z Was czytał? Jak wrażenia? A kto dopiero zamierza?🤓
Miłego dnia💕
Komentarze
Prześlij komentarz