Zima potrafi wszystko wyciszyć — dźwięki, emocje, a czasem także prawdę. Ale są sprawy, które nawet pod grubą warstwą śniegu nie pozwalają o sobie zapomnieć.
Zima pożegnanych to kolejna odsłona serii z emerytowaną policjantką Krystyną Lesińską — bohaterką, która mimo zakończonej służby wciąż nie potrafi przejść obojętnie obok tajemnicy.
Kilka lat po wydarzeniach z Wiosna zaginionych do Krystyny zgłasza się młody sąsiad, Miłosz Najder. Chłopak otrzymał anonimowego maila z krótkim filmem: kobieta idzie samotnie przez las, a ktoś obserwuje ją z ukrycia. Nadawca pozostaje nieznany, a nagranie wygląda niepokojąco.
Początkowo Krystyna traktuje sprawę jak dziwny żart. Jednak gdy pojawiają się kolejne nagrania, atmosfera zaczyna się zagęszczać. Kim jest tajemnicza blondynka? Dlaczego ktoś ją śledzi? I dlaczego właśnie Miłosz otrzymuje te materiały?
Dzięki pomocy wnuka Krystynie udaje się ustalić adres kobiety z filmu. Zanim jednak podejmie decyzję, co zrobić dalej, trafia do szpitala. Kiedy po dwóch miesiącach wraca do sprawy, okazuje się, że jest już za późno.
W miejscowości Pątnów pod Legnicą doszło do podwójnego zabójstwa. Ofiarami są kobieta z nagrania… oraz Miłosz.
Policja szybko zamyka sprawę — według oficjalnej wersji to Miłosz zaatakował kobietę, a ona zabiła go w obronie własnej. Krystyna jednak nie wierzy w tak proste wyjaśnienie. Coś w tej historii się nie zgadza.
Na prośbę siostry chłopaka rozpoczyna własne śledztwo. W poszukiwaniach prawdy pomaga jej nowo poznany pisarz fascynujący się true crime. Im głębiej wchodzą w sprawę, tym wyraźniej widać, że ktoś bardzo chciał, by wszystko wyglądało inaczej, niż było naprawdę.
„Zima Pożegnanych” to spokojniejszy, ale niezwykle gęsty psychologicznie kryminał. Historia o pamięci, poczuciu winy i o tym, jak łatwo zamknąć sprawę — jeśli nie zadaje się właściwych pytań.
Komentarze
Prześlij komentarz