Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2026

„Serce w butelce rumu” – Oliwia Rolak

Są historie, w których wojna jest tylko tłem. I są takie, w których czuć ją w każdym oddechu, w każdym wyborze, w każdym drżącym spojrzeniu. Serce w butelce rumu  należy do tej drugiej kategorii — to opowieść o świecie na krawędzi i o ludziach, którzy muszą zdecydować, czy chcą go ratować… czy spłonąć razem z nim. Surean krwawi. Cztery stolice pogrążone są w chaosie, a wojna toczy się nie tylko na polach bitew, lecz także w pałacowych korytarzach i ludzkich sercach. Penelopa Alsandir, władczyni złotego miasta Daren, wie, że nie ma już czasu na półśrodki. Jej plan jest ryzykowny, niemal desperacki. By ocalić królestwo, musi zawrzeć sojusz z tymi, których powinna się obawiać. Czarodziejka w konflikcie z Radą. Czarownik, który lata spędził w niewoli. I piraci — wolni, nieprzewidywalni, kierujący się własnym kodeksem. Arien Scarletmain, Virael Moonstar, William Swan i Raisel Kresent to bohaterowie, którzy nie są kryształowi. Mają własne sekrety, ambicje i rany. A jednak to właśnie oni ...

„Co skrywa śnieg” – Viveca Sten

(cykl Morderstwa w Åre, tom 1) Są miejsca, które zimą wyglądają jak z pocztówki. Białe stoki, skrzypiący pod butami śnieg, ciepłe światła w oknach domów. Åre wydaje się właśnie takim miejscem — spokojnym, uporządkowanym, bezpiecznym. Do czasu. W Co skrywa śnieg  śnieg nie jest tylko tłem. Jest zasłoną. Tłumi krzyk, zaciera ślady, ukrywa to, czego nikt nie chce zobaczyć. Gdy na wyciągu narciarskim zostają odnalezione zamarznięte zwłoki młodej dziewczyny, idylliczny kurort zamienia się w miejsce pełne podejrzeń. Ofiara niedawno świętowała Dzień Świętej Łucji. Teraz jej śmierć dzieli społeczność, która wolałaby wierzyć, że zło przychodzi z zewnątrz. Do Åre trafia Hanna Ahlander — policjantka ze Sztokholmu, uciekająca przed zawodowym i osobistym kryzysem. Przyjechała, by złapać oddech. Zamiast tego wplątuje się w śledztwo prowadzone przez inspektora Daniela Lindskoga. Między nimi rodzi się zawodowe napięcie, oparte na nieufności i wzajemnym szacunku. Oboje wiedzą, że sprawa jest bardzi...

„Pragniemy zawiadomić, że jutro zostaniemy zabici wraz z rodzinami” – Philip Gourevitch

Są książki, które czyta się powoli, bo każde zdanie waży więcej niż powinno. I są takie, które zostają w człowieku jak rana, której nie sposób do końca zabliźnić. Reportaż Gourevitcha należy do obu tych kategorii. W 1994 roku w Rwandzie w ciągu zaledwie stu dni zamordowano około 800 tysięcy ludzi. Są to liczby, które trudno objąć wyobraźnią. Ale Pragniemy zawiadomić, że jutro zostaniemy zabici wraz z rodzinami  nie jest książką o statystykach. To opowieść o ludziach. O sąsiadach, którzy zwrócili się przeciwko sobie. O rodzinach, które wiedziały, że śmierć przyjdzie nazajutrz — i nie miały dokąd uciec. Gourevitch nie pisze w tonie sensacyjnym. Jego narracja jest spokojna, niemal reportersko zdystansowana, a przez to jeszcze bardziej wstrząsająca. Zestawia świadectwa ocalałych z analizą polityczną, pokazuje mechanizmy kolonialnego dziedzictwa, cynizm międzynarodowej polityki i bezradność organizacji, które miały chronić prawa człowieka. To książka o ludobójstwie, ale też o obojętnośc...